Piesek Tosia wpadł w splątany drut. Łapki nie udało się uratować…

Do przedstawicielstwa naszej fundacji zwrócili się wolontariusze z miasta Krzywy Róg z prośbą o opłacenie leczenia i rehabilitacji psa Tosi, który wpadł we wnyki. Piesek Tosia wszedł na podwórze, powłócząc za sobą uszkodzoną łapkę. Zauważyli ją emeryci, którzy siedzieli na ławeczce. Gdy zadzwonili do wolontariuszy, zapytali, co mają robić. Ratować!!! - odpowiedzieliśmy i po pół [...]

Do przedstawicielstwa naszej fundacji zwrócili się wolontariusze z miasta Krzywy Róg z prośbą o opłacenie leczenia i rehabilitacji psa Tosi, który wpadł we wnyki.

Piesek Tosia wszedł na podwórze, powłócząc za sobą uszkodzoną łapkę. Zauważyli ją emeryci, którzy siedzieli na ławeczce.

Gdy zadzwonili do wolontariuszy, zapytali, co mają robić.

Ratować!!! – odpowiedzieliśmy i po pół godzinie byliśmy na miejscu.

Aktualizacja: Tosia otrzymała pomoc!

Było:

Gdy przyjechaliśmy na miejsce, zobaczyliśmy, że przednia lewa łapa jest zaplątana w drut.

Tosia okropnie płakała, gdy zdejmowaliśmy ten drut, z bólu nawet zrobiła siusiu.

Podczas oględzin lekarz powiedział, że rana ma nie mniej niż dwa tygodnie.

Jak bardzo piesek musiał cierpieć przez cały ten czas…

Brak żył i ścięgien, łapka zaczęła obumierać, drut był zaciągnięty aż do samej kości. Nie ma najmniejszych szans, by uratować kończynę.

Pomóżmy zebrać środki na operację, leczenie, późniejszą rehabilitację oraz dom tymczasowy.