Bulterier zaatakował psa i przegryzł mu gardło

Do przedstawicielstwa naszej fundacji zwrócili się wolontariusze z miasta Chmielnicki z prośbą o pomoc w opłacie leczenia psa Żuka. Oto histroia, którą nam opowiedzieli: Przejeżdżaliśmy przez wieś Bachmatowce w rejonie chmielnickim, szukaliśmy zaginionego bezdomnego psa z naszego mikrorejonu, ponieważ ktoś obcy wywiózł czworonoga właśnie do tej wsi. #gallery-1 { margin: auto; } #gallery-1 .gallery-item { [...]

Do przedstawicielstwa naszej fundacji zwrócili się wolontariusze z miasta Chmielnicki z prośbą o pomoc w opłacie leczenia psa Żuka.

Oto histroia, którą nam opowiedzieli:

Przejeżdżaliśmy przez wieś Bachmatowce w rejonie chmielnickim, szukaliśmy zaginionego bezdomnego psa z naszego mikrorejonu, ponieważ ktoś obcy wywiózł czworonoga właśnie do tej wsi.

Nagle, na końcu pustej ulicy, zobaczyliśmy psa, który ledwo trzymał się na nogach, zatrzymywał, upadał… Wolontariusze od razu do niego pojechali.

To, co zobaczyli, zszokowało ich całkowicie…

Na spotkanie wyszedł nam zamęczony pies, jego szyja była rozerwana, za nim ciągnął się strumień krwi, wyznaczając krwawą ścieżkę na śniegu… Powoli szedł do domu, sam doprowadził nas do domu na skraju ulicy. Wyszli właściciele, którzy pomogli złapać zakrwawionego psa.

Właściciele powiedzieli, że dalej mieszka sąsiad, który posiada psa bulteriera. Pies swobodnie biega po okolicy i to już nie pierwszy raz, kiedy zaatakował innego psa.

Ranny pies ma na imię Żuk, mieszka u nich na podwórzu. Pieniędzy na leczenie nie mieli, jechać z nami do kliniki nie chcieli.

Pies wykrwawiał się i natychmiast zdecydowaliśmy, że zawieziemy go moim samochodem do miasta. Zawinięliśmy nieszczęśnika w koc i pojechaliśmy. Zdążyliśmy dojechać do najbliższej kliniki weterynaryjnej – pies się wykrwawiał i była potrzebna natychmiastowa pomoc. W tejże klinice przeprowadzono operację.

Pies ma przegryzioną tchawicę, rany szarpane na klatce piersiowej, stracił dużo krwi.

Psu zrobiono operację, podłączono mu kroplówkę. W chwili obecnej Żuk znajduje się w klinice, jego stan jest ciężki, ale stabilny. Niestety, Żuk nie je, nie pije, nie może się samodzielnie załatwić. Jest karmiony przez rurkę.

Aby go uratować, potrzebne są niemałe pieniądze, dlatego bardzo Was prosimy o pomoc w leczeniu i rehabilitacji tego pieska!

Zbiórka na leczenie psa Żuka.

💸Konto do wpłat darowizn w PLN:
Konto 09 1090 1056 0000 0001 3641 1468
🌍Dla przelewów zagranicznych:
Kod SWIFT (BIC code): WBKPPLPP
IBAN: PL 09 1090 1056 0000 0001 3641 1468
PAYPAL: serceaniola@serceaniola.pl

Link do Facebook: https://www.facebook.com/fundacja.serceaniola/posts/647128965702624